Stworzyliśmy ZippFlow dla kogoś, kogo kochamy
Wszystko zaczęło się w domu — od patrzenia, jak ktoś z naszej rodziny każdego ranka walczy ze swoimi skarpetami uciskowymi.
Codzienna walka, której nie mogliśmy ignorować
Ktoś nam bliski potrzebował skarpet uciskowych każdego dnia, ze względu na krążenie. Jednak przy cięższych i szerszych nogach założenie zwykłych skarpet było niemal niemożliwe.
Było ciągnięcie. Szarpanie. Proszenie o pomoc przy zwykłym ubieraniu się. A czasem — po całym tym wysiłku — skarpety i tak po prostu nie chciały wejść.
Wciąż zadawaliśmy sobie to samo pytanie: dlaczego coś tak ważnego dla zdrowia musi być aż taką walką?
Dlatego znaleźliśmy lepszy sposób
Rozwiązanie okazało się prostsze, niż się spodziewaliśmy: boczny zamek. Zamiast mozolnie naciągać skarpetę na nogę, wystarczy wsunąć stopę i zapiąć zamek. Bez walki, bez potrzeby pomocy.
Zaprojektowaliśmy ZippFlow z myślą o tych, którzy potrzebują go najbardziej — o szerszych łydkach, dłoniach dotkniętych artretyzmem, ograniczonej sprawności. Ten sam stopniowany ucisk 15–25 mmHg co w skarpetach uciskowych z najwyższej półki, wreszcie w wersji, którą każdy może samodzielnie założyć.